Łódzki urząd miasta aktywnie broni swojej placówki po zarzutach przedstawionych przez Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT), który oskarża placówkę przy ul. Przybyszewskiego 253 o rzekome nadużycia. Władze miasta stanowczo podkreślają, że wszelkie działania personelu były zgodne z obowiązującym prawem, a zarzuty uznają za „bezpodstawne i krzywdzące”. Kierownictwo placówki planuje wniesienie odwołania od raportu KMPT.

Stanowisko miasta wobec oskarżeń

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wydał raport 11 września, który wywołał szerokie kontrowersje. W raporcie opisano rzekome przypadki bicia i znęcania się nad pacjentami, co określono jako formy tortur i przemocy seksualnej. W odpowiedzi na te doniesienia, łódzki magistrat zapewnił, że sprawa została potraktowana z najwyższą powagą. Informacje przekazano wiceprezydentowi Adamowi Wieczorkowi oraz dyrektorowi Departamentu Zdrowia, Sportu i Spraw Społecznych UMŁ. Dodatkowo, Wydział Zdrowia zarządził szczegółową kontrolę w placówce terapeutycznej.

Ochrona placówki przez władze miejskie

Łódzcy urzędnicy zdecydowanie obalają zarzuty raportu KMPT: „Raport KMPT zawiera nieprawdziwe informacje, które nie odzwierciedlają rzeczywistej jakości usług w naszej placówce. Planujemy skierować sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich, nadzorującego KMPT.”

Wszystkie działania miały na celu ochronę zdrowia publicznego i bezpieczeństwa, a personel działał zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawą o ochronie zdrowia psychicznego. Podobne praktyki są standardowe w podobnych instytucjach na terenie kraju.

Stosowanie środków przymusu

Urzędnicy wyjaśniają, że pacjent wspomniany w raporcie KMPT został przyjęty w stanie silnej agresji, co stwarzało zagrożenie zarówno dla jego zdrowia, jak i personelu. „Środki przymusu bezpośredniego zostały zastosowane pod nadzorem lekarza” – informuje miasto.

Monitoring w placówce służy dokumentowaniu działań i prewencji nadużyć. Urząd kategorycznie odrzuca utożsamianie zgodnych z prawem procedur z torturami, uznając takie oskarżenia za niesprawiedliwe dla pracowników.

Perspektywa KMPT

Z kolei raport KMPT maluje zgoła odmienny obraz rzeczywistości, opisując brutalne traktowanie pacjentów, zmuszanych do przebywania nago przez wiele godzin. Jeden z przypadków dotyczy mężczyzny, który przez 12 godzin pozostawał nagi w zasięgu kamer. KMPT ocenił to jako „okrutne i poniżające traktowanie”.

Kwestie dokumentacyjne

KMPT krytykuje również brak właściwej dokumentacji działań w izbie wytrzeźwień. Raport wskazuje na nieodnotowywanie przypadków przymusu oraz na brak implementacji wcześniejszych zaleceń dotyczących szkoleń i dokumentacji. „Ryzyko wystąpienia tortur jest realne i wysokie” – ostrzega raport.

Konflikt proceduralny

Kierownictwo Zakładu Diagnostyczno-Opiekuńczego planuje złożenie odwołania od ustaleń raportu, co ilustruje trwający konflikt wokół tego, co faktycznie dzieje się w izbie wytrzeźwień. KMPT mówi o torturach, podczas gdy miasto twierdzi, że stosowane są jedynie standardowe procedury.

Funkcjonowanie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działa w Polsce od 2008 roku jako część Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Jego zadaniem jest przeciwdziałanie torturom i nieludzkiemu traktowaniu. Powstał na mocy Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu tortur, ratyfikowanego przez Polskę. Kontrole są realizowane bez wcześniejszych zapowiedzi i obejmują każde miejsce, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności.

Podsumowując, spór między miastem a KMPT dotyczący działalności izby wytrzeźwień w Łodzi wykazuje, jak trudne jest zapewnienie przejrzystości i przestrzegania praw w placówkach tego typu. Władze Łodzi stanowczo bronią swoich pracowników, ale zarzuty KMPT zmuszają do refleksji nad stosowanymi procedurami i ich zgodnością z międzynarodowymi standardami praw człowieka.